Załóż nowe konto

Kliknij tutaj, jeśli nie pamiętasz hasła.
dodaj swoje wyznanie
2 miesiące temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie wchodzi co chwilę do pokoju i nie chce wyjść, aż muszę wołać rodziców żeby zrobili z nim porządek. Albo podsłuchuje pod drzwiami o czym rozmawiamy. Jest niesforny i wie, że mnie to wkurza, robi to specjalnie.
Ostatnio jedna z moich koleżanek śmiała się ze mnie, że mam ułomnego brata. Pomyślałam sobie, że o ile ja mogę tak na niego mówić w złości lub żartach, to nie podoba mi się gdy ona tak go nazywa. Zwróciłam jej uwagę a od tego już niewiele trzeba było, żeby doszło między nami do kłó...... czytaj dalej
11 0
w odpowiedzi na komentarz użytkownika
pozostało 2000 znaków
2 miesiące temu
Rok temu nikt by mnie nie poznał na ulicy. Cierpiałam na otyłość, miałam ogromne problemy z cerą i wyglądałam okropnie. Tak też się czułam.
Wtedy poznałam Jacka - mojego najlepszego przyjaciela, który stał mi się najbliższy na świecie. Nie sugerował się moim wyglądem, zainteresowała go moja osobowość. Pomógł mi w walce z własnymi słabościami. Dzisiaj wyglądam na zdrową i szczęśliwą kobietę, którą stałam się dzięki motywacji z jego strony.
Kiedy nadeszła pełna rocznica naszej przyjaźni, Jacek wyznał mi miłość.
Od dłuższego czasu się w nim podkochiwałam, ale gdzieś głęboko w środku wciąż miał...... czytaj dalej
16 0
w odpowiedzi na komentarz użytkownika
pozostało 2000 znaków
2 miesiące temu
Ważnym aspektem w tej historii jest to, że posiadam dwa średnie psy. Pewnego wieczoru, jak zwykle kładłam się spać. Moim wieczornym rytuałem jest zostawianie mojej zacnej sztucznej szczęki na nocnym stoliku obok łóżka. Tak też uczyniłam tego wieczoru i poszłam spać. Cała noc przebiegała bezproblemowo.
Rano, budząc się, sięgam po moją szczękę. Zębów nie ma. Z przerażeniem najpierw biegłam do łazienki i ją całą przeszukałam, po nieudanej akcji poszłam zaparzyć sobie kawę. Jak wiadomo "relaks" w takiej sytuacji jest potrzebny. Wlewając wodę do czajnika, coś mnie natchnęło, by spojrzeć w stronę m...... czytaj dalej
4 2
w odpowiedzi na komentarz użytkownika
pozostało 2000 znaków
Szczerze to mam już dość. Ale od początku.
Jestem ładną, 27-letnią dziewczyną z małego miasta. Z Markiem związałam się 4 lata temu - na początku, jak to zawsze, wszystko było idealnie. Jaki Marek jest naprawdę zorientowałam się dopiero dwa lata temu.
Mój facet ma bzika na punkcie innych lasek. Przez pierwsze miesiące związku dobrze się z tym ukrywał, z czasem szło mu coraz gorzej. Doszło do tego, że aktualnie wstydzę się z nim wychodzić, bo on nie potrafi w moim towarzystwie nie lampić się na inne „dupeczki”. Szczyt zażenowania osiągam, gdy zaczyna komentować ich wdzięki, albo z uznaniem cmoka...... czytaj dalej
3 11
w odpowiedzi na komentarz użytkownika
pozostało 2000 znaków
Mam 23 lata, z moim chłopakiem jestem od 3 lat i jestem rozdarta emocjonalnie. W głębi serca wiem, że kocham go nad życie, ale z drugiej strony wiem, że on mi nie wystarcza. Po prostu.
Nigdy go nie zdradziłam i wiem, że nigdy go nie zdradzę, jednak jest ktoś kto przykuł moją uwagę. Poznałam go w mojej obecnej pracy i jest cudowny! Oszalałam na jego punkcie i on chyba na moim również. Wymieniamy się uśmiechamy, czasami pogadamy przez dłuższą chwilę. Widzę jak on na mnie patrzy. Czasami wyobrażam sobie, że mam z nim romans. Marzę o tym, żeby pocałował mnie i wziął za rękę. Czasem zastanawiam si...... czytaj dalej
5 7
w odpowiedzi na komentarz użytkownika
pozostało 2000 znaków
^